TRÓJSTRONNA KOMISJA DS. SPOŁECZNO – GOSPODARCZYCH

Komisja Trójstronna
Organizacyjnym trzonem dialogu społecznego w Polsce jest Trójstronna Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych, zwana skrótowo po prostu Komisją Trójstronną. Powołana została do życia w 1994 r. uchwałą rządu. Stanowiło to realizację postanowień Paktu o przedsiębiorstwie państwowym w trakcie przekształcania. Od lipca 2001 r. Komisja Trójstronna działa na podstawie ustawy oraz Regulaminu, przyjętego w formie uchwały przez KT w marcu 2002 r. Uchwała Komisji zastąpiła nadający Komisji Regulamin Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z listopada 2001 r.
Członkami Komisji Trójstronnej są: przedstawiciele rządu, imiennie wskazani przez premiera, przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych oraz przedstawiciele reprezentatywnych organizacji pracodawców. W chwili obecnej ze strony związkowej członkami KT są: NSZZ „S”, OPZZ i Forum ZZ a ze strony pracodawców: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, Konfederacja Pracodawców Polskich, Zw. Rzemiosła Polskiego oraz Business Centre Club.
W obradach KT mogą także brać udział z głosem doradczym inne podmioty:

  • powołani przez premiera przedstawiciele samorządu terytorialnego,
  • powołani przez premiera przedstawiciele NBP i GUS,
  • zaproszeni przez podmioty-członków KT przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej oraz niereprezentatywnych organizacji pracodawców i związkowych oraz
  • zaproszeni przez podmioty-członków KT przedstawiciele organizacji zawodowych i społecznych.

Kompetencje Komisji Trójstronnej
Komisja Trójstronna ma wskazane kompetencje tylko w 2 dziedzinach: w ustalaniu wskaźników wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i w sferze budżetowej, a także w pracach wstępnych nad budżetem państwa. Ponadto Komisja ma prawo zabierać głos w każdej sprawie o dużym znaczeniu gospodarczym i społecznym gdy uzna, że jej rozwiązanie jest istotne dla zachowania pokoju społecznego. Niezależnie od tego pracodawcy i związkowcy (jako strony, a nie poszczególne organizacje) mogą zawierać ponadzakładowe układy zbiorowe pracy oraz porozumienia określające ich wzajemne zobowiązania.

W ramach Komisji Trójstronnej działa 9 zespołów problemowych (więcej: Zespoły problemowe Komisji).

Zadania Komisji Trójstronnej
Zadania i kompetencje Komisji Trójstronnej określa Ustawa z dnia 6 lipca 2001 roku o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego (Dz. U. z 2001 Nr 100, poz. 1080 z późn. zm.) – (Rozdział 1 – Cel i zadania Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych) oraz uchwała nr 2 z dnia 6 marca 2002 r. w sprawie Regulaminu Komisji. Zapisy Regulaminu zostały uzupełnione uchwałami Komisji: nr 6 Komisji z dnia 26 czerwca 2002 roku; nr 13 z dnia 13 grudnia 2002 roku; nr 15 z dnia 20 lutego 2003 roku.
Komisja umożliwia dialog między trzema stronami: stroną rządową, związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców, który służy godzeniu interesów pracowników i pracodawców oraz dobra publicznego (art. 1.1 Ustawy). Podstawowym celem działania Komisji jest osiągnięcie i zachowanie pokoju społecznego (art. 1.2 Ustawy).
Do kompetencji Komisji należy:

  • prowadzenie dialogu społecznego w sprawach wynagrodzeń i świadczeń społecznych oraz w innych sprawach społecznych lub gospodarczych (art. 1.3 Ustawy);
  • rozpatrywanie sprawy o dużym znaczeniu społecznym lub gospodarczym wniesionych pod obrady Komisji przez jedną ze stron, jeżeli uzna, że jej rozwiązanie jest istotne dlazachowania pokoju społecznego (art. 2.1 Ustawy);
  • udział w pracach nad projektem ustawy budżetowej – poprzez możliwość opiniowania przez stronę pracowników i stronę pracodawców w Komisji – wybranych wielkości makroekonomicznych stanowiących podstawę do opracowania projektu budżetu państwa, a następnie założeń i projektu budżetu państwa na kolejny rok (art. 3 Ustawy);
  • realizacja zadań określonych w ustawach:
    • a. w ustawie z dnia 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców oraz o zmianie niektórych ustaw
      • ustalanie maksymalnego rocznego wskaźnika przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia u przedsiębiorców oraz orientacyjnych wskaźników przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w kolejnych kwartałach roku w stosunku do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z roku poprzedniego;
      • dokonywanie kwartalnych ocen kształtowania się przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców.
      • na podstawie przeprowadzonych ocen i uzyskanych informacji Komisja ma możliwość: zwrócenia się do właścicieli i organów założycielskich przedsiębiorstw z wnioskiem o udzielenie wyjaśnień w określonym terminie; wystąpienia do pracodawców i organizacji związkowych o zdyscyplinowanie polityki płacowej, wystąpienia do właściciela lub organu założycielskiego o przeprowadzenie kontroli gospodarki finansowej przedsiębiorcy.
    • w ustawie z dnia 23 grudnia 1999 r. o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz o zmianie niektórych ustaw
      • uzgadnianie wysokości średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na rok następny.
    • w ustawie z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę
      • uzgadnianie wysokości minimalnego wynagrodzenia za prace na rok następny.
    • w ustawie z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej
      • uzgodnienie i weryfikacja kwot kryteriów dochodowych.
    • w ustawie z 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
      • uzgodnienie zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent.

Komisja może również działać w formule dwustronnej – każda ze strona Komisji może wspólnie z inną stroną zająć stanowisko w sprawach polityki społecznej czy gospodarczej, jak również może wezwać inną stronę do zajęcia stanowiska w sprawie, którą uzna za mającą duże znaczenie społeczne lub gospodarcze (art. 2.2 i 3 Ustawy). Ponadto strona pracowników i strona pracodawców Komisji mogą zawierać ponadzakładowe układy zbiorowe pracy obejmujące ogół pracodawców zrzeszonych w reprezentowanych w Komisji organizacjach, lub grupę tych pracodawców oraz pracowników zatrudnionych przez tych pracodawców, a także porozumienia określające wzajemne zobowiązania tych stron (art. 2.4 Ustawy).

Szczególna odpowiedzialność czy odpowiedzialność za szczegóły? Głos w sprawie emerytur pomostowych

Od dość dawna w dyskusji nad emeryturami pomostowymi ścierają się dwa stanowiska – organizacji pracodawców i związków zawodowych. Nie starając się negować, z pewnością wielu trafnych argumentów dotyczących pracy w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze (skomplikowane stanowisko pracy, na którym wymagana jest wysoka sprawność psychiczna np. pilot samolotu) warto zauważyć, że istota tego sporu sprowadza się do propozycji udzielenia odmiennych odpowiedzi na pytania o relację sprawiedliwości, odpowiedzialności i równości. Problem ten postrzega się dwojako. W przedstawionej poniżej charakterystyce oba stanowiska zostaną celowo przedstawione w sposób uproszczony, po to, aby wskazując na ich najbardziej charakterystyczne składniki móc następnie sformułować wnioski, które mogłyby uzupełnić prowadzoną dyskusję.

Strona pierwsza jest skłonna uznać, że synonimem sprawiedliwości społecznej jest sytuacja, w której – jak to określił przedstawiciel jednej z central związkowych – „nie wyraża się zgody na pracę po pracy”, czyli konieczność szukania sobie kolejnego zatrudniania przez osoby pracujące na stanowiskach pracy w warunkach szczególnych i o szczególnym charakterze. W zróżnicowanym katalogu prac znajdują się i takie, że obydwa kryteria, szczególnych warunków i szczególnego charakteru występują łącznie, a ich ważenie wymaga precyzyjnych narzędzi.

Odpowiedzialnym czyni się w tej sytuacji pracodawcę, który – upraszczając – tytułem rekompensaty za niestworzenie odpowiednich warunków pracy musiałby wnosić określoną składkę. Ta zaś byłaby następnie sprawiedliwie, tzn. równo dystrybuowana, z wykorzystaniem mechanizmu publicznego – pomiędzy wszystkich tych, którzy doświadczyli pracy w warunkach szkodliwych. W takiej sytuacji sprawiedliwość wynika z ustalonej i skodyfikowanej hierarchii, którą egzekwuje aparat państwa.

W interesującym nas przypadku na szczycie tej hierarchii znajduje się potrzeba spłaty pewnego zobowiązania, które zbiorowość jakby zaciągnęła u pracujących w zdefiniowanych wyżej pracach, a następnie państwo zobowiązane jest do zrekompensowania długu poprzez przyznanie wcześniejszego świadczenia emerytalnego.

Strona druga opowiada się z kolei za definicją znaną m.in. z projektu ustawy postulując, że świadczenie emerytur pomostowych powinno być świadczeniem wygasającym. Zaś po okresie pracy w opisywanym kontekście pracownik powinien mieć możliwość zatrudnienia w innym zawodzie. W tym przypadku odpowiedzialny powinien być pracownik, który ze świadomością wystąpienia określonych konsekwencji, np. zdrowotnych, podejmuje zatrudnienie, a następnie – mniej lub bardziej dobrowolnie zrezygnowawszy z niego – poszukuje innego zajęcia na rynku pracy, gdzie traktuje go w sposób równy, tzn. z zastosowaniem zasad konkurencyjności ze strony tych, którzy nie doświadczyli pracy w trudnych warunkach. Sprawiedliwość ma tu charakter rynkowy – sprawiedliwe jest to, co odpowiednio bilansuje nakłady i zyski, a zarazem przyczynia się do dotrzymania wolnych umów (w tym umów o pracę). W tej optyce za zasadne uznaje się działania, które służą przywracaniu ludzi rynkowi, tj. wspieraniu indywidualnej samodzielności.

W naturalny sposób nasuwa się pytanie: kto ma rację – zwolennicy samodzielności czy rzecznicy kompensacji?
Otóż jedyna rozsądna odpowiedź brzmi: to pytanie jest wadliwie postawione. Nie sposób bowiem rozsądzić kto ostatecznie ma rację. Jedni i drudzy posługują się argumentami, które przynajmniej w części zasługują na uwzględnienie. Zaś przyznanie racji jednej lub drugiej grupie w każdym niemal wariancie musiałoby nosić znamiona rozstrzygnięcia stricte politycznego, tzn. naznaczonego jakimś elementem przemocy wobec tych, którym racji się odmówi. Odchodząc, na tyle, na ile to możliwe od polityki zmierza się jednak ścieżką dialogu społecznego, która powinna przywieść deliberujące strony do wypracowania nowego rozumienia spraw, w tym zaś konkretnym przypadku chodzi o dostrzeżenie nowej istoty problemu, któremu na imię emerytury pomostowe. Mając to na uwadze warto więc poszukiwać tak sformułowanego pytania, które umożliwiłoby udzielenie wspólnej odpowiedzi, możliwie satysfakcjonującej dla deliberujących elit, a za nimi – dla wszystkich świadomych członków całej wspólnoty, nie zaś pojedynczych grup egzystujących w jej obrębie.

Istotą rozumowania, które zbliżyłoby nas do, jak się wydaje, zadowalającego rozstrzygnięcia powinna być konstatacja, w myśl której koleje losu osób zatrudnionych w trudnych warunkach powinny być przedmiotem wspólnego namysłu nie po to, czy nie przede wszystkim dlatego żeby im samym wiodło się lepiej (wszak są samodzielni) lecz po to, aby lepiej się wiodło całemu społeczeństwu. Jeśli przyjęlibyśmy tę perspektywę, wówczas zastanawiali byśmy się nad zasadnością, formą oraz zasięgiem emerytur pomostowych, nie po to by lepiej się żyło pracownikom, którzy przepracowali w trudnych warunkach rok, czy dziesięć lat. Nie powinniśmy się także zastanawiać nad losem pracodawców, którym z emeryturami pomostowymi lub bez nich mogłoby być lżej. Powinniśmy natomiast troszczyć się o stan dóbr nadrzędnych, którymi w tym przypadku będzie potencjał zatrudnienia, kapitału ludzkiego oraz ogólny poziom aktywności ekonomicznej populacji[1]. Powinniśmy zatem spytać o to, w jaki sposób można rozłożyć ryzyko związane z pracą w trudnych warunkach i o szczególnym charakterze ?

Aby w próbach odpowiedzi na to pytanie, uniknąć skłonności do formułowania starych poglądów, w nieco tylko zmienionych wariantach, warto zwrócić uwagę na kilka istotnych problemów.

Po pierwsze, należałoby dostrzec, że w wolnym społeczeństwie nierówności szans powinny zwiększać szanse tych, których szanse są ograniczone. Jeżeli zatem jeśli w stosunku do jednych (dotąd przecież dość licznych) grup zawodowych formułujemy przywileje emerytalno-pomostowe, to powinniśmy mieć na uwadze jakąś rekompensatę dla tych, którzy nie tylko pozostają aktywni, ale i ponoszą koszty wcześniejszego przechodzenia na emeryturę innych. Widać wyraźnie, że takiej rekompensaty nie ma. Zatem rozwiązanie to jest społecznie niesprawiedliwe.

Po drugie, wcześniejsze emerytury nie są wcale adresowane do tych, którym wiedzie się najmarniej. Czasem wręcz można odnieść wrażenie, że obsługują interesy tych, którym nie tylko wiedzie się nienajgorzej, ale i w ich dyspozycji jest nieporównanie większe możliwości oddziaływania na publiczne procesy decyzyjne.

Po trzecie wreszcie, nie sposób zapomnieć, że poziom aktywności ekonomicznej Polaków jest niebezpiecznie niski, zaś uznane instytucje międzynarodowe, wiodące uniwersytety oraz rozmaite think-tanki zgodnie twierdzą, że w dobie rosnącej presji rynków światowych, starzenia się społeczeństw, zmian cywilizacyjnych etc. Zasadnym jest redukowanie wcześniejszych emerytur przy jednoczesnym przestrzeganiu standardów bezpieczeństwa i higieny pracy.

– Tylko tyle? – Chciałoby się spytać. – Aż tyle, współczesność pracy i zatrudnienia podpowiada nam, że dalsze podążanie ścieżkami wydeptanymi może i przez nas, ale w jakże innych warunkach, nie tylko nie jest już zasadne, ale staje się niebezpieczne. Czas sprzyja podjęciu dyskursu, którego efektem powinno być wspólne wypracowanie wiedzy, która lepiej będzie oddawać to, co w istocie dzieje się z aktywnością ekonomiczną Polaków pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. I tylko w tym sensie można używać pojęcia ‘szczególna odpowiedzialność’, którego zastosowanie nie tak dawno podzieliło interlokutorów. Ciąży ona na deliberujących, którzy powinni pozbyć się wszelkiej mistyfikacji w trosce o wypracowanie sprawiedliwych oraz w miarę trwałych rozwiązań dla całej wspólnoty.

Tylko w tym sensie można mówić o szczególnej odpowiedzialności, zwykle zaś jest ona bezprzymiotnikowa. Mając na względzie tę podstawową przesłankę winni oni w sposób odpowiedzialny kreować szczegóły rozwiązania ustawowego.
Jacek Sroka – prof. politolog Uniwersytet we Wrocławiu
autor szeregu badań i publikacji dotyczących dialogu społecznego
Michał Kuszyk – doradca Prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich,
Związek Pracodawców Polska Miedź

[1] Por.: Dzierzgłowski J., Frieske K.W., 2008, Polityka rodzinna: koszty demokracji, Polityka społeczna, nr 3/2008.

Rzecz o odpowiedzialności
Szanowni Państwo
Bardzo się boję przymiotników przy takich ważnych słowach jak: odpowiedzialność, solidarność, wrażliwość, staranność, sprawiedliwość; mej ważna, mniej ważne, bardziej ważne… Prowadzi to do zbędnej ze względów społecznych hierarchizacji wcześniej wymienionych słów, ważnych w naszym indywidualnym i zbiorowym rozumieniu – obywateli, wszak zmierzamy do społeczeństwa obywatelskiego.

Hierarchizacja społeczna oparta na kryterium każdej wartości w konsekwencji musi doprowadzić do jej dewaluacji.

Ze zrozumieniem podchodzę do osób których celem jest podkreślenie wagi sprawy, ale upór, z jakim niektórzy przedstawiciele elit bronią „szczególnej odpowiedzialności” jest godny uwagi. Nasz spór i czas poświęcony dyskusji nie jest czasem zmarnowanym. Był i pozostanie ważny. Sądzę, że chodzi jak zwykle o kasę i dostęp do ciągle kulawego wolnego rynku.

Zwolennicy „szczególnej odpowiedzialności” rezerwują wyłącznie dla siebie pokaźne obszary dostępu do rynku i do pieniędzy podatników.

Proponuję takim reprezentantom określonych zawodów i specjalności wpisanie nazw i adresów; resortów, instytucji a najlepiej konkretnych firm – oraz licznych zawodów i specjalności do Ustaw i Rozporządzeń.

Z wyrazami szacunku
Michał Kuszyk , ekspert KPP
Jacek Sroka, profesor politolog Wrocław
Artykuł powstał na marginesie dyskusji w sprawie emerytur pomostowych i prób wpisywania do projektu ustawy definicji oraz poszerzenia wykazów prac o coraz to nowe pozycje.