10
kwiecień
Dyrektywa 2024/825 fundamentalnie zmienia sposób, w jaki przedsiębiorcy mogą komunikować „ekologiczność” produktów i usług. Dla podmiotów, które rzetelnie podchodzą do transformacji ekologicznej, nowe przepisy mogą stać się narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej. Eliminacja „ekościemy” wzmacnia wiarygodność solidnych strategii ESG, ułatwi porównywalność ofert i premiuje tych, którzy swoje cele środowiskowe opierają na realnych działaniach, mierzalnych wskaźnikach i przejrzystej komunikacji.
Komisja Europejska przeanalizowała „zielone” deklaracje dla szerokiej gamy produktów i stwierdziła że ok. 53% z nich jest niejasnych, mylących lub bezpodstawnych, a ok. 40% nie ma rzetelnego uzasadnienia – czytamy w wyjaśnieniach do opisywanego w artykule dokumentu (Dyrektywa 2024/825 „Empowering Consumers for the Green Transition”). Implementacja w Polsce dyrektywy o tzw. wzmacnianiu pozycji konsumentów w procesie zielonej transformacji ma zakończyć ten proceder. W Polsce UOKIK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta) już zaczął działać – coraz częściej słyszymy o karach za zielony marketing bez pokrycia.
W dobie rosnącej świadomości ekologicznej, deklaracje „eko”, „bio”, „wyprodukowany z poszanowaniem środowiska naturalnego” czy „neutralny węglowo” stały się potężnym narzędziem marketingowym w zdobywaniu przewagi konkurencyjnej i zaangażowanych środowiskowo konsumentów. Jednak brak precyzyjnych regulacji doprowadził do rozkwitu zjawiska greenwashingu (ekościemy). Odpowiedzią Unii Europejskiej jest Dyrektywa 2024/825, która radykalnie zmienia zasady gry na linii przedsiębiorca-konsument. Dyrektywa ta fundamentalnie zmienia sposób, w jaki przedsiębiorcy mogą komunikować „ekologiczność” produktów i usług, a polskie projekty nowelizacji ustawy o prawach konsumenta oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym mają te rozwiązania przenieść wprost na grunt krajowy. W praktyce oznacza to koniec ogólnikowych, nieweryfikowalnych haseł typu „przyjazny dla środowiska”, jeśli nie stoją za nimi twarde dowody, metodologie i nowe obowiązki informacyjne wobec konsumenta.
Implementacja dyrektywy 2024/825 w Polsce
Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z 28 lutego 2024 r. zmienia dwie kluczowe dyrektywy: 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach rynkowych oraz 2011/83/UE o prawach konsumentów, koncentrując się na ochronie przed greenwashingiem oraz na lepszym informowaniu o trwałości i możliwościach naprawy produktów. Państwa członkowskie, w tym Polska, muszą przyjąć przepisy wykonawcze do 27 marca 2026 r., a nowe regulacje mają być stosowane najpóźniej od 27 września 2026 r.
W Polsce implementacja wymaga nowelizacji przede wszystkim:
Projekty nowelizacji (przedstawiane m.in. przez UOKiK i w opracowaniach prawniczych) zakładają wprowadzenie do prawa polskiego nowych definicji, odniesień do oznakowań zrównoważonego rozwoju oraz odwołań do unijnych aktów szczególnych, takich jak projektowana dyrektywa w sprawie oświadczeń środowiskowych (Green Claims Directive) jako lex specialis dla szczegółowych metod weryfikacji roszczeń ekologicznych.
Nowa lista „czarnych praktyk”
Dyrektywa 2024/825 znacząco rozbudowuje załącznik I do dyrektywy 2005/29/WE, czyli listę tzw. „czarnych praktyk”, które są zakazane w każdych okolicznościach. Polskie projekty nowelizacji przenoszą te rozwiązania, tworząc nową listę działań, których przedsiębiorca nie będzie mógł stosować wobec konsumentów niezależnie od kontekstu, bez konieczności dowodzenia ich szkodliwości w konkretnym przypadku.
Działania niedozwolone:
Kluczowe nowe „czarne praktyki” związane z greenwashingiem mają zatem na celu umożliwienie realnej oceny ekologiczności produktu bądź usługi konsumentowi, który nie jest ekspertem od ekologii, bądź nie ma wystarczającej wiedzy, by to zweryfikować. W projekcie polskiej nowelizacji zapowiadane są także dodatkowe „czarne praktyki” dotyczące reklamowania korzyści niemających związku z rzeczywistymi cechami produktu (np. „bezglutenowa” woda, w 100% pochodzi z recyklingu) oraz eksponowania pseudo‑certyfikatów lub oznaczeń eko, które mogą mylić konsumenta co do niezależności i wiarygodności oceny.
Rozszerzony katalog praktyk wprowadzających w błąd
Poza „czarną listą” dyrektywa 2024/825 modyfikuje ogólną definicję praktyk wprowadzających w błąd, w szczególności poprzez doprecyzowanie, że fałszywe lub sugerujące nieprawdziwe informacje co do cech środowiskowych, społecznych czy aspektów cyrkularnych produktu (trwałość, naprawialność, możliwość recyklingu) stanowią praktyki wprowadzające w błąd. Oznacza to, że nawet w braku zakazu „bezpośrednio z czarnej listy” dane twierdzenie może zostać zakwalifikowane jako nieuczciwe, jeżeli wprowadza konsumenta w błąd co do faktycznego wpływu produktu na środowisko.
Nowe regulacje obejmują w szczególności:
Unia Europejska chce także przyjrzeć się produktom, które psują się tuż po gwarancji lub po określonej z góry zadanej liczbie cykli użycia. Do praktyk wprowadzających w błąd zaliczono:
Polskie projekty nowelizacji przewidują uszczegółowienie tych przesłanek w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tak aby UOKiK mógł łatwiej kwalifikować określone komunikaty marketingowe jako wprowadzające w błąd i wszczynać postępowania w sprawach naruszeń zbiorowych interesów konsumentów.
Nowe obowiązki informacyjne i weryfikacja celów ekologicznych
Dyrektywa 2024/825 nakłada na przedsiębiorców dodatkowe obowiązki informacyjne w obszarze trwałości produktów, możliwości naprawy oraz komunikowania twierdzeń środowiskowych, które muszą być poparte wiarygodnymi danymi. W szczególności w umowach zawieranych na odległość i poza lokalem przedsiębiorstwa, przedsiębiorca będzie musiał w sposób jasny, zrozumiały i dostępny przed zawarciem umowy przekazać m.in. informacje o przewidywanej trwałości produktu, dostępności części zamiennych i usług serwisowych oraz istnieniu funkcji zaprojektowanych w celu skrócenia życia produktu (np. ograniczenia aktualizacji oprogramowania).
W odniesieniu do twierdzeń ekologicznych i celów środowiskowych pojawiają się nowe wymagania:
Projektowane przepisy krajowe przewidują, że w razie używania twierdzeń środowiskowych przedsiębiorca powinien:
Informacja o gwarancji oraz naprawie przybierze zupełnie nowy charakter i formę:
Weryfikacja twierdzeń ekologicznych będzie wymagała zaangażowania ekspertów i badaczy naukowych oraz zakotwiczenia w danych statystycznych. Każde twierdzenie ekologiczne będzie musiało być oparte na dowodach naukowych. Przedsiębiorca będzie zobowiązany do:
Konsekwencje dla przedsiębiorców
Nowe regulacje oznaczają istotny wzrost ryzyka prawnego i reputacyjnego dla przedsiębiorców wykorzystujących komunikację środowiskową jedynie jako element strategii marketingowej bez zakotwiczenia w realnych zdarzeniach biznesowych.
Po pierwsze, rozszerzenie katalogu „czarnych praktyk” i praktyk wprowadzających w błąd ułatwi organom takim jak UOKiK wszczynanie postępowań, nakładanie kar finansowych, żądanie usunięcia skutków naruszeń (np. korekty kampanii, wycofania oznakowania) oraz publikowania decyzji, co może mieć dotkliwe skutki wizerunkowe.
Po drugie, implementacja dyrektywy 2024/825 wiąże się z rozwojem mechanizmów dochodzenia roszczeń przez konsumentów, w tym reprezentatywnych powództw zbiorowych na podstawie dyrektywy 2020/1828, co ułatwi dochodzenie odszkodowań za greenwashing także przez organizacje konsumenckie i NGO.
Po trzecie, projektowana dyrektywa Green Claims przewiduje dodatkowe sankcje za nieuczciwe oświadczenia środowiskowe, w tym możliwość nakładania kar sięgających kilku procent rocznego obrotu oraz wykluczania z zamówień publicznych, co jest szczególnie istotne dla firm działających na rynku B2G (Business-to-Governance).
Z perspektywy zarządzania zgodnością przedsiębiorcy będą musieli:
Nowe przepisy to fundamentalna zmiana w strategii marketingowej i operacyjnej firm.
Ryzyka i wyzwania
Ryzyka i wyzwania dla przedsiębiorców wyłącznie bazujących na strategiach komunikacji prośrodowiskowej wizerunkowo bez poparcia w działaniach ekologicznych są następujące:
Szanse
Z kolei przedsiębiorcy, którzy od lat stawiają na realną trwałość i transparentność, zyskają przewagę konkurencyjną. Rynek zostanie „oczyszczony” z podmiotów, które konkurowały jedynie pustymi hasłami marketingowymi. Dla podmiotów, które rzetelnie podchodzą do transformacji ekologicznej, nowe przepisy mogą stać się narzędziem budowania przewagi konkurencyjnej; eliminacja „ekościemy” wzmacnia wiarygodność solidnych strategii ESG, ułatwi porównywalność ofert i premiuje tych, którzy swoje cele środowiskowe opierają na realnych działaniach, mierzalnych wskaźnikach i przejrzystej komunikacji.
Podsumowanie i dalsze kroki
Dyrektywa 2024/825 to dopiero początek. Rosnąca troska o zdrowie środowiskowe mieszkańców Unii Europejskiej generuje rozwój proekologicznych technologii niwelujących najważniejsze zagrożenia środowiskowe. Akty jak ten, omawiany w artykule, dają wyraźny sygnał iż należy przejść od deklaracji do czynów. Wraz ze wzrostem konsumeryzmu, koszty korzystania ze środowiska będą rosły, a co za tym idzie – będzie je trzeba rzetelnie rozliczać. Poza opisanymi w artykule efektami dla przedsiębiorców, dyrektywa ta z pewnością podniesie rangę ekspertów ochrony środowiska i firm doradczych oferujących usługi, które pozwalają korzystanie ze środowiska rzetelnie i skrupulatnie rozliczać. Można liczyć na dynamiczny rozwój oprogramowania w tym zakresie i wykorzystanie AI na rzecz realizacji postanowień dyrektywy. Przedsiębiorcy powinni już teraz rozpocząć audyt swoich komunikatów marketingowych oraz procesów projektowania produktów pod kątem ich trwałości. Czasu zostało niewiele.
dr Katarzyna Jadwiga Michniewska – ekonomista środowiskowy
Więcej szczegółów pod linkiem PARP

Źródło: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Enterprise Europe Network
Najnowsze wpisy
10
kwiecień